Same o sobie
Co mi daje przynależność do MFK?
Małgorzata Robak, właścicielka Centrum Kosmetologii i Promocji Zdrowia w Olsztynie
- Łączy nas przedsiębiorczość, fakt, że wszystkie jesteśmy kobietami mającymi pomysł na życie, wymieniamy się doświadczeniami.
- Nasze rozmowy powodują, że czuję się lepiej, taka wymiana myśli wspiera mnie w codziennej pracy.
- Nie wymieniamy przepisów kulinarnych, ale rozmawiamy o sobie, o zdrowiu, biznesie, prowadzeniu firmy, to taka nieformalna grupa wsparcia, bardzo potrzebna.
Krystyna Kościelska, właścicielka firmy "Biuro Rodzina" działającej w Olsztynie i Warszawie i Białymstoku, zajmującej się pośrednictwem pracy.
- Dzięki MFK mam dostęp do szkoleń, bardzo pożytecznych i potrzebnych właścicielkom firm.
- Uczę się na doświadczeniach innych, często panie z Forum "przerabiały" już problem, który stanął przede mną. Służą mi radą i pomocą, ja im też mogę pomóc.
- Zauważyłam, że właścicielki firm mają o wiele większą wiedzę niż niejeden teoretyk, naukowiec. Mają praktyczne wiadomości, którymi potrafią się podzielić. I jest to bardzo ważne!
Ewa Bajer, właścicielka biura podróży Bajer w Olsztynie
- Konktakt z innymi kobietami jest potrzebny, dodaje mi energii, optymizmu, chęci.
- Spotkania dużo wnoszą do mojego rozwoju duchowego, osobistego.
- I najważniejsze: tworzymy nieformalne wsparcie, a to jest bardzo kobietom potrzebne.
Kobieta z pomysłem
Ewa Domaradzka-Ziarek
prezes olsztyńskiego oddziału Międzynarodowego Forum Kobiet
- Czy istnieje definicja kobiety przedsiębiorczej?
- Mam swoją, która brzmi: to osoba, która wychodzi poza standard myślenia o kobiecie. Poszukuje nowych możliwości bez względu na zawód, jaki wykonuje. Może być księgową, plastyczką, dziennikarką.
- A czym się różni od innych pań?
- Odwagą w podejmowaniu nowych wyzwań. Chęcią poznawania nowych sfer życia. Jej doświadczenie zależy od wielości podjętych działań. Nigdy nie wiadomo, kiedy życie postawi ją w trudnej sytuacji, gdy będzie musiała zmienić swoją codzienność.
- Można się tego nauczyć?
- Przedsiębiorczość to nie jest cecha, z którą człowiek się rodzi. Można jej się nauczyć pod wpływem różnych konieczności życiowych, również na błędach, które się popełniło. Nie jest to łatwe doświadczenie, nauka kosztuje dużo, i to nie tylko w sensie materialnym.
- Jak to się stało, że Pani, z zawodu dziennikarka, założyła i prowadzi od sześciu lat olsztyński oddział Międzynarodowego Forum Kobiet?
- Był to efekt moich doświadczeń dziennikarskich i stworzenia kampanii na rzecz kobiet. Przez wiele lat na radiowej antenie przygotowywałam audycje o kobietach, które poradziły sobie w trudnych, a czasami dramatycznych sytuacjach. Powstał na tej podstawie cykl o tych, które zerwały z dotychczasowym życiem, nie bały się powiedzieć "dość" swojemu pracodawcy, mężowi, kolegom z pracy. Postanowiłam stworzyć w Olsztynie oddział MFK, bo tu nie brakuje kobiet przedsiębiorczych, które dzięki takiej organizacji mogą się poczuć silniejsze. Wiedzą, że za nimi stoi siła stowarzyszenia.
- Jakie macie osiągnięcia?
- Najważniejsze w naszym działaniu to wymiana doświadczeń. Wychodzimy z założenia, że wyważanie otwartych drzwi jest bez sensu.
- Jaka jest polska przedsiębiorczyni?
- Ma około 40 lat, prowadzi biznes sama lub z mężem, mieszka w dużym mieście, ma wyższe wykształcenie. Jest odważna, komuniktywna. Przyjaźnie nastawiona do otoczenia. Zwykle ma rodzinę.
- Czyli potrafi podzielić swój czas na dom i firmę?
- Jasne, jedno nie wyklucza drugiego.
- Porównujecie się do właścicielek firm w innych krajach?
- W porównaniu z zachodnią Europą nie mamy kompleksów. W Polsce, tak jak w Unii Europejskiej, przedsiębiorczość to naturalna droga do tego, by zapewnić sobie miejsce pracy i godziwy zarobek.
Wykonanie: AGINUS
